Jako ogromny miłośnik jedzenia, ale również gotowania i pieczenia nie mogłam pozwolić sobie na ,,zwykłą'' kolację. Obejrzałam ogromne ilości filmików o gotowaniu, jak i przeczytałam mnóstwo przepisów - wtedy narodził się pomysł na pizza bombs. Skoro pizza jest najlepszą rzeczą na świecie, to czemu by nie wykorzystać tego ciasta do innego dania? Po kilku próbach zrobienia idealnych bułeczek, w końcu wyszły takie jakie powinny być - mięciutkie i grubiutkie.
Przepis składa się z dwóch etapów: dodatki (niezbędne) oraz ciasto. Tak też podzielę produkty i czynności na blogu :)